Multimedia

TVN-owska szkoła uwodzenia świadomości.
Fragment reportażu (cz. I)


TVN-owska szkoła uwodzenia świadomości.
Fragment reportażu (cz. I)
Fragment reportażu (cz. II)
Fragment reportażu (cz. III)
Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski w programie "Teraz My" wspólnie z posłem Ryszardem Kaliszem, oburzali się na fakt, że wicepremier rządu polskiego przyjął tytuł profesora honoris causa. Dlaczego takim negatywnym echem nie odbijało się w mediach, kiedy honorowe tytuły odbierali Wałęsa, Mazowiecki, Kwaśniewski czy Balcerowicz? Kto decyduje o tym, kto może przyjmować takie tytuły, a kto nie?


W reportażu wykorzystano fragmenty programu "Teraz My" Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego, emitowanego przez stację telewizyjną TVN.
Wykorzystanie fragmentów programu "Teraz My" było niezbędne do tego, by ukazać jakich nadużyć dopuścili się autorzy w/w programu. Zapewniam, że z tytułu przygotowanego materiału nie czerpię żadnych korzyści finansowych ani materialnych, a jedynym powodem jego wykorzystania jest kierowanie się dobrem społecznym.

Blagierzy roku 2006?
Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski - autorzy programu "Teraz My" w TVN - otrzymali w 2006 roku Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego za najlepszy materiał dziennikarski, który wpłynął istotnie na życie Polaków. Nagrodę imienia założyciela jednej z pierwszych komercyjnych stacji radiowych w Polsce - Radia Zet, przyznano po raz drugi.

- Myślę, że jest to marzenie każdego dziennikarza: pracować w redakcji wolnej i niezależnej. My mamy to szczęście w telewizji, która jest wolna i niezależna od polityków, władz i prezydenta - powiedział Sekielski.

Morozowski dodał, że pamięta Woyciechowskiego, który "nauczył go radia" i pamięta, że tworzył on w radiu atmosferę parasola, pod który skrywał dziennikarzy przed naciskami polityków. - To jest bardzo ważne dla każdego dziennikarza, by jego redakcja taki parasol nad nim stworzyła - podkreślił.

TVN Cenzorem
Reżim medialny usunął Film


Drogi użytkowniku:

To jest powiadomienie o usunięciu przez nas podanego materiału lub uniemożliwieniu dostępu do niego w wyniku zgłoszenia otrzymanego od właściciela praw autorskich TVN S.A., twierdzącego, że materiał narusza jego prawa:

TVN-owska szkoła uwodzenia świadomości.: http://www.youtube.com/watch?v=0ZhyMhhrstM

Uwaga: Powtarzające się przypadki naruszania praw autorskich spowodują usunięcie konta i wszystkich filmów wideo przesłanych na to konto. Aby temu zapobiec, usuń wszystkie filmy wideo

Na Portalu internetowym YouTube zamieściłem materiał z wykorzystaniem fragmentów programu emitowanego przez stację TVN.
Film ten ukazywał głęboką manipulację prowadzących program "Teraz My" Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego. Pod koniec marca otrzymałem maila z informacją, że mój film został "zdjęty" ponieważ narusza prawa autorskie TVN. Opinię tę uważam za absurdalną.

Film ten został także przekazany dziennikarzom stacji TVN z prośbą o ustosunkowanie się do jego treści. Do dnia dzisiejszego ani ja, jako jego autor, ani wydawca książki nie otrzymaliśmy żadnej informacji jakoby materiał ten naruszał prawa autorskie TVN. Najwyraźniej w Polsce prawa przestępców są bardziej chronione niż prawa obywateli do informacji.


Piotr Semka na swoim Blogu napisał:

Prokuratorzy zajmą się historykami
22 kwietnia 2009 autor RP

Niestety - czas żartów chyba się skończył. Za odwagę pisania, bycia niepokornym historykiem płaci się coraz wyższą cenę.

Zrobiliśmy kolejny krok na drodze do aksamitnego zamordyzmu.

Komentarze internautów też nie pozostawiają złudzeń

Nie mamy już do czynienia z potencjalnym zagrożeniem demokracji jak pisze Krasnodebski tylko po prostu konkretnym lamaniem demokracji.

Dokładnie tak wygląda proces przekształcania Polski w państwo o pewnym rodzaju dyktatury (może aksamitnej), tylko ze każdy rodzaj dyktatury jest rodzajem faszyzmu.

23/04/2009 o 09:00
Ponieważ rzeczywiście niewiele się zmieniło, to tylko patrzeć jak pisarze, publicyści etc. zaczną publikować w drugim obiegu, pisać pod pseudonimami ,wydawać książki poza granicami PRL-u (przecież niewiele się zmieniło), stosować różne tricki pisarskie - tak by zmylić monitoring współczesnej cenzury, zresztą styl jednej z obszerniejszej wypowiedzi (tu komentującej art. p. Semki) sugeruje znanego publicystę - tu pod pseudonimem - a książka pod nieco jeszcze zmienionym pseudo. Albo taki Paweł Znyk i jego "Od komunikacji do manipulacji" wydane po polsku, ale przez Europsky institut skumania medzinarodnych vztahov s.r.o. Kezmarok 2008. Prawda znów musi zejść do podziemia, powrót do lat konspiracji - powtórka.

Bardziej trafne byłoby określenie "dyktatura kostropata", tzn. jeszcze nie dyktatura totalna, ale dyktatura, która dokucza niektórym ludziom tylko dlatego, że odważyli się mieć własny pogląd i niezależność od oczekiwań rządzącej ekipy. Stosuje się to po to, ażeby wystraszyć potencjalnych niezależnych publicystów lub naukowców.
Co na to wszystko organizacje międzynarodowe? Tu już mamy zalążek państwa policyjnego, tu się robi powoli smród, jak na Białorusi.
 
Strona Główna | Artykuły | Wywiady | Multimedia | Galeria | Autor | Kontakt